Był naszym dramaturgiem. Uczył nas metody szukania prawdy w tekście
(1924-1998)

kierownik literacki Teatru im. J. Osterwy
Irena Byrska zawsze dbała o światłych kierowników literackich. Na początku 1963 r. funkcję tę powierzyła Zdzisławowi Najderowi, młodemu krytykowi sztuki, który do Gorzowa przyjechał bezpośrednio po stypendium w Oxfordzie (...), ale niebawem pochłonęły go naukowe prace i polityka, więc z Gorzowa musiał zrezygnować.
Chyba to on zaproponował na stanowisko kierownika literackiego młodszego kolegę - Zbigniewa Herberta. Herbert był już autorem trzech tomów poezji oraz esejów „Barbarzyńca w ogrodzie", a przecież w Gorzowie tylko Irena i Tadeusz Burscy widzieli w nim znakomitego poetę.
W pierwszym okresie tylko na krótko przyjeżdżał do Gorzowa, potem był za granicą, od Ireny Byrskiej dostał bezterminowy urlop bezpłatny. Powrócił od 1 września 1965 r., a w programach otrzymał tytuł „dramaturga teatru".
Choć nie spędzał całego swojego czasu w Gorzowie, o teatrze mówił nasz teatr. Ksiądz Witold Andrzejewski tak wspominał swoje spotkania ze Zbigniewem Herbertem: Był naszym dramaturgiem, spiritus movens, zapładniaczem umysłów. Na próbach prowadził analizę literacką i kulturową sztuki. Jeszcze bardziej twórcze były jego spotkania przy wódce. Siedzieliśmy z nim pół nocy, a on w swoim pokoiku wyciągał z kieszeni zmięte karteczki i czytał swoje najnowsze wiersze. To był mistrz. Uczył nas metody szukania prawdy w tekście."
K. Kamińska, I. K. Szmidt,
BYLIŚMY W TEATRZE. 60 LAT TEATRU IM. J. OSTERWY,
Wyd. „Arsenał"
Autor: Iwona Kusiak
"Ż E G N A J K S I Ą Ż Ę"
Spektakl powstały z inspiracji życiem i twórczością Zbigniewa Herberta
Reżyseria: Rafał Matusz
Scenografia: Gustaw Nawrocki
Muzyka: Adam Bałdych
Asystent reżysera: Karolina Miłkowska-Prorok
Obsada:
Stary : Michał Anioł
Żona: Teresa Lisowska-Gałła
Poeta: Cezary Żołyński
Muza: Beata Chorążykiewicz
Hamlet: Jan Mierzyński
Trzeba się chwalić, że wielki poeta był u nas kierownikiem literackim i to w czasach, kiedy Gorzów był małym miastem, gdzieś na prowincji. Nie ma znaczenia, że Herbert był u nas kierownikiem tylko przez jeden sezon, czyli na przełomie lat 1965-66 za dyrekcji Ireny i Tadeusza Byrskich. On się z nimi do końca życia przyjaźnił i stale podkreślał, że był związany z tym teatrem.
Jan Tomaszewicz,
Dyrektor Teatru im. Juliusza Osterwy
Na scenie ani razu nie pada nazwisko „Herbert". Pokazujemy nieodgadnione możliwości Losu, różne wersje wydarzeń: jak mogło się potoczyć życie Poety, który pracuje w banku na etacie; co by się stało, gdyby aktor pragnący zagrać Hamleta, nie odtrącił swojej Ofelii i nie poddał się złudnemu przekonaniu, iż sztuki i życia nie da się pogodzić; co z Żoną, która przez całe życie opiekowała się Starym, i jak sama mówi, była tylko po to, aby on mógł tworzyć? Co z Muzą, która w imię miłości poświęciła rodzinę? A Stary, który dokonując swoistego rozrachunku z życiem, zadaje sobie pytanie: czy rzeczywiście Poezja była najważniejsza? Wybór szaleństwa z obawy przed normalnością, która zabija sztukę, jest równoznaczny z utratą: miłości, bliskich, poczucia bezpieczeństwa, Ojczyzny. Opowiadamy o byciu pomiędzy i nigdy na zawsze; o talencie, który jest darem przeklętym.
Iwona Kusiak, autor
Spektakl o duchowości, o pęknięciu, o rozdwojeniu. Odklejeniu od świata, gdzie sfera duchowa jest przeciwstawiona materialnej. „Z pęknięcia między mną i światem rodzi się poezja". Duchowość bywa przekleństwem, ograniczeniem, wyklucza tzw. „normalne życie". W tym spektaklu pokazujemy te wykluczające się sfery; pokazujemy, że świat metafizyczny wymaga pełnego poświęcenia. Można być „skażonym duchowością" w egzystencjalnym sensie, tkwić w poczuciu, że „nieszczęście jest twórcze". Pamiętam ks. Tischnera, który przestrzegał przed taką postawą. „Panie Rafale, pan jest skażony egzystencjalizmem. Niech pan się cofnie, bo tam jest tylko ciemność"
Rafał Matusz, reżyser 
Wiersze Zbigniewa Herberta, który w latach 60. pracował w Teatrze im. Osterwy jako kierownik literacki, czytają znakomitości sceny polskiej: Zbigniew Zapasiewicz, Anna Seniuk, Krzysztof Kolberger, Olga Sawicka oraz aktorzy gorzowskiego teatru i ks. Witold Andrzejewski (aktor Teatru im. J. Osterwy w latach 1960-66). Artystom akompaniuje m.in. Janusz Strobel.
Honorowy patronat nad wydaniem płyty objął Prezydent Miasta, Tadeusz Jędrzejczak. Płyta została współfinansowana z budżetu miasta Gorzowa Wlkp.
Uroczystość związana z oficjalnym nadaniem jednej z gorzowskich ulic imienia Zbigniewa Herberta połączona z promocją płyty "Zbigniew Herbert w Gorzowie", odbyła się 19 grudnia o godz. 18.00 przy zbiegu ulic Sikorskiego i Herberta (dawniej ul. Fornalska).
_________________________________
Zbigniew Herbert (1924-1998) jeden z najwybitniejszych polskich poetów; dramaturg i eseista. Pisarz o wielkim dorobku, wyjątkowym autorytecie artystycznym i moralnym, o biografii tragicznie uwikłanej w historię XX wieku. Jest laureatem wielu polskich i zagranicznych nagród literackich. Należy do najczęściej tłumaczonych polskich pisarzy. W 1943 r. rozpoczął studia na konspiracyjnych kursach Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. Był żołnierzem Armii Krajowej. Po wojnie ukończył studia prawnicze i ekonomiczne w Krakowskiej Akademii Handlowej i Uniwersytecie Mikołaja Kopernika. W 1956 wydał pierwszy tomik poetycki Struna Światła, następnie Hermes, pies i gwiazda (1957), Studium przedmiotu (1961), Napis (1969), Pan Cogito (1974), 18 wierszy (1983), Raport z oblężonego miasta (1983), Arkusz (1984), Elegia na odejście (Paryż 1990), Rovigo (1992), Epilog burzy (1998). Był także autorem esejów i słuchowisk radiowych. W swojej poezji Herbert odwoływał się często do przeszłości, w tym do kultury antyku i wątków mitologicznych, zadając trudne pytania o sens egzystencji w zderzeniu z totalitaryzmem, przemocą, cynizmem historii, w obliczu śmierci.




Spektaklami, konkursami i być może nazwą ulicy uczcimy Rok Herbertowski
W Teatrze Osterwy już trwają przygotowania do polsko-niemieckiego spektaklu z poezją Zbigniewa Herberta. Biblioteka PWSZ zapowiada na jesień wystawę pamiątek po poecie.
- Trzeba się chwalić, że wielki poeta był u nas kierownikiem literackim i to w czasach, kiedy Gorzów był małym miastem, gdzieś na prowincji - mówił w piątek Jan Tomaszewicz, dyrektor Teatru Osterwy. Obecny rok upływa pod znakiem Herberta, bowiem mija dziesiąta rocznica śmierci autora „Przesłania Pana Cogito”.
Gorzowscy aktorzy wespół z Theater des Lachens z Frankfurtu nad Odrą przygotowują spektakl z poezją Herberta.- To będzie prezentacja po polsku i niemiecku jego poezji - tłumaczył dyr. Tomaszewicz. Ponadto pod koniec roku odbędzie się premiera spektaklu o życiu poety, którą już pisze kierowniczka literacka teatru Iwona Kusiak. - Zapraszamy widzów na specjalne spektakle w wykonaniu warszawskich gwiazd - zachęcał dyrektor. Na najbliższym 26 maja wystąpi Anna Seniuk. Potem własne monodramy zagrają Krzysztof Kolberger i Jerzy Zelnik.- Nie ma znaczenia, że Herbert był u nas kierownikiem tylko przez jeden sezon, czyli na przełomie lat 1965-66 za dyrekcji Ireny i Tadeusza Byrskich. On się z nimi do końca życia przyjaźnił i stale podkreślał, że był związany z tym teatrem - mówił dyr. Tomaszewicz.

Zbigniew Herbert podczas 25-lecia śmierci Juliusza Osterwy 10 maja 1972 r. w pracowni Juliusza Starzyńskiego czyta swoją „Jaskinię filozofów”
fot. Zbiory biblioteki PWSZ

Kartka do Ireny Byrskiej z Padwy z 12 lipca 1989 r. podpisana „Ręce całuję serdecznie oddany b. kierownik literacki Teatru w Gorzowie”
fot. Zbiory biblioteki PWSZ
